Looknij Sport

felietonowy blog sportowy

Wokół Kadry

Brak komentarzy

Kilka dni temu, Nawałka powołał kadrę na Litwę…..Jestem w stanie zrozumieć,że olał Obraniaka, bo ten rzeczywiście nie dość, że nie gra ostatnimi czasy w swoim klubie czyli Werderze Brema, to jeszcze jest w słabej formie i ogólnie rzecz biorąc nie dawał niczego tej kadrze….ale na litość Boską nie mogę zrozumieć dlaczego tak potraktowano Eugena Polańskiego, który akurat(myślę, że nie przesadzę) dawał serce reprezentacji, był walczakiem…Ok, może nie zawsze prezentował dobrą dyspozycję, ale kto  kurza twarz tam ostatnio w naszej kadrze prezentował dobra formę????  Fakt, podczas ostatniego meczu kadry z Niemcami zagrało w barwach rywali dwóch piłkarzy Hoffenheim, Volland i Rudy, ale jeśli to był mecz poza terminem FIFA, to sam Nawałka wie,że piłkarz nie ma obowiązku przyjeżdżać na kadrę, a Polański był z Hoffenheim na jakimś tournee, choć jak wspomniałem nie było tam Vollanda i Sebastiana Rudego, ale tu kalkulacja jest akurat prosta: bo obaj mieli szanse debiutu w reprezentacji Niemiec, więc dlatego zapewne mogli pojechać na kadrę, a Eugen pozwolenia już nie miał, no ale umówmy się, kogoś musiał tam mieć do dyspozycji szkoleniowiec drużyny Hoffenheim. Ogółem uważam to za fatalny błąd Nawałki,że tak potraktował Polańskiego, ale jeszcze większą głupotę zrobił powołując Wawrzyniaka :-| No rzesz do jasnej cholery…..jak to jest możliwe,że Nawałka nie widzi,że ta zakała polskiej piłki się do tej kadry nie nadaje??? Już ostatnio kiedyś pisałem, jakby szerzej o powoływaniu Wawrzyniaka, więc nie chciałbym się powtarzać, ale ciężko jest mi zrozumieć motywy Selekcjonera, kiedy jest bardzo dobry Dziwniel z Ruchu Chorzów na lewą obronę, któremu naprawdę warto się przyjrzeć, a z tego co czytałem, to interesują się nim kluby Bundesligi, bodajże Freiburg i Hannover 96, więc to już mówi samo za siebie, a i warto myślę dać szansę Sebastianowi Boenischowi , bo miał naprawdę bardzo dobrą rundę wiosenną w Bayerze Leverkusen, strzelił nawet gola Bayernowi jeśli się nie mylę. Także cóż…..różowo to nie wygląda jeśli chodzi o naszą reprezentację i nie jestem przekonany, czy Nawałka to właściwa osoba na stanowisku selekcjonera, wręcz mam wrażenie, że się strasznie plącze  w swojej pracy…..Zobaczymy jak to będzie dalej wyglądało.

 

Luki

Za nami finał pucharu Niemiec…..No cóż…Niestety Bayern wygrywa 2:0 po dogrywce, po golach Robbena i Muellera…Nie obyło się oczywiście bez kontrowersji, bowiem bramka Hummelsa z bodaj 64 minuty powinna być uznana,gdyż spalonego tam nie było to po pierwsze, po drugie zaś piłka swoim całym obwodem minęła linię bramkową, także był to gol jak najbardziej prawidłowy…..W ogóle trzeba jakby jasno tutaj powiedzieć, że poziom sędziowania w tym meczu był mówiąc delikatnie….żenujący :-? Chwilami myślałem, że ten mecz sędziuje jakiś gość z naszej ekstraklasy,a to był ponoć jeden z najlepszych arbitrów w Niemczech Florian Meyer…..Dość powiedzieć, że Toni Kroos chyba jeszcze w pierwszej, a już na pewno w drugiej połowie powinien był wylecieć z boiska z czerwoną kartką, nie wspominając o innych jak Van Buyten , tymczasem niektórzy piłkarze BVB byli karani za naprawdę drobne przewinienia, a jakoś sędziemu agresywnej gry Bayernu się widzieć najwyraźniej nie chciało…..Tym nie mniej Bayern wykorzystał błędy Borussii w dogrywce, strzelając 2 gole, zwłaszcza przy  golu Robbena fatalny błąd zaliczył Weidenfeller zbyt nonszalancko podając piłkę w stronę Piszczka, zamiast ja po prostu wykopać jak najdalej w stronę pola karnego Bayernu, inna sprawa, że Piszczu powinien był też się lepiej zachować w tej sytuacji….Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, jak to mówią : co się stało to się nie odstanie ;-) Jako kibicowi BVB jest mi oczywiście przykro z takiego obrotu spraw, ale myślę, że ten sezon Borussia może uznać za udany, zwłaszcza mając na uwadze te gigantyczne wręcz kłopoty kadrowe (dość powiedzieć, że Grosskreutz grał na chyba wszystkich pozycjach w tym sezonie :-D ). W końcu jest wicemistrzostwo Niemiec, ćwierćfinał Ligii Mistrzów, no i ten finał pucharu Niemiec :) Z niecierpliwością czekam na kolejny sezon, tym bardziej, że BVB zagra bez Roberta, ale mam nadzieję, że kupą świeżo upieczonego króla strzelców Serie A Ciro Immobile i nadal będą groźni :-)

Luki

No co zrobił w ostatnim meczu swojego Washington Wizards Marcin Gortat !!   Coś nieprawdopodobnego !! Coś niebywałego !! Wizards pokonują w hali w Indianapolis miejscową Indianę Pacers 102:79, a Gortat biję rekord w ilości zdobytych punktów jednym meczu rzucając 31 pkt i notując 16 zbiórek !! Kapitalny występ Polsh Hammera, jak nazywany jest za oceanem polski koszykarz. Dzięki temu kapitalnemu meczowi gracze ze stolicy USA mają kontakt z Indianą i w serii do 4 spotkań przegrywają 2-3 w półfinale konferencji. Warto dodać, że mecz numer 6 odbędzie się w Waszyngtonie i jeśli gracze Wizards z Gortatem w składzie będą  tak grali, jak w tym meczu we wtorek, to maja duże szanse awansować do finału konferencji, gdzie najprawdopodobniej spotkaliby się z Miami Heat, a wiec można powiedzieć takim swoistym Dream Teamem NBA z LeBronem na czele :-) Podkreślić tez trzeba znakomita grę w meczu z Indianą Johna Walla, który był drugim strzelcem zespołu, zaraz po Gortacie. Znakomicie się odrodził po poprzednim meczu, gdzie tak jak i zresztą Gortat nie zagrał najlepiej, ale we wtorek wszystko funkcjonowało jak w najlepszym szwajcarskim zegarku 8-) W tym sezonie Marcin naprawdę gra znakomicie i jest  się z czego cieszyć, ze mamy tak kapitalnego koszykarza w najlepszej koszykarskiej lidze świata, w końcu dzięki niemu i wspomnianemu już Wallowi i reszcie chłopaków Wizards notuje jeden z najlepszych sezonów ostatnich lat, a w półfinale konferencji nie byli od chyba ponad 30 lat, a maja szanse zajść jeszcze wyżej. Z niecierpliwością czekam na ten 6 mecz z Indiana, bo na pewno emocje są gwarantowane i oby znów Gortat poprowadził Wizards do zwycięstwa.

 

Luki

Gortat

s-kadra

Brak komentarzy

No i cóż, we wtorek remisujemy 0:0 z reprezentacją Niemiec B czy nawet C……Mecz był co tu kryć…nudny…..Nie działo się nic nadzwyczajnego. Nasi piłkarze chyba jednak byli lekko przestraszeni i bali się, że mogą się znów skompromitować, przez co w kolejnym już bodaj 6 meczu nie oglądamy bramki w wykonaniu naszej kadry. Co zaś do debiutu Thiago Cionka to hmm….powiedzmy w ten sposób, że no niczego nie zawalił, zagrał w miarę OK, tylko nie czarujmy się nie będzie on jakimś żelaznym wyborem Nawałki, bo ten zapewne postawi na duet środkowych  obrońców Szukała-Glik, aczkolwiek na jego miejscu jeszcze bym się rozejrzał. Jest  Kamiński z Lecha, któremu uważam warto dać szansę czy choćby Perqius, który grywa w Betisie Sevilla, choć fakt faktem ten zespół spadł z Primera Division, ale z tego co śledzę, to akurat Perqius gra całkiem przyzwoicie i jemu też szansa w kadrze się należy. Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o Wawrzyniaku :-D o dziwo niczego wczoraj nie zawalił, choć też porywająco nie grał, tak więc podtrzymuję to co, już wiele razy mówiłem: ten gość nie powinien być już powoływany….. Miał swoje szanse i często nam zawalał mecze, bo albo się gdzieś tam poślizgnął, albo źle coś tam wybił….no naprawdę nie ma już żadnego sensu, by ten skądinąd sympatyczny, ale jednak za słaby na kadrę piłkarz w niej grał. Ja na miejscu Nawałki dałbym szansę Dziwnielowi z Ruchu, bo to może być materiał na całkiem solidnego lewego obrońcę i na pewno lepszego niż Wawrzyniak…..Nie mówię już o Boenischu, który się widać odbudował i złapał naprawdę dobrą dyspozycję i powinien w tej kadrze być i to podstawowym lewym obrońcą, no ale Nawałka ma jakieś swoje przemyślenia…..Mam coraz większe wątpliwości co do jego osoby…owszem świetnie prowadził Górnika Zabrze, ale wiemy doskonale, że trener, który notował świetne wyniki w klubach, nie zawsze sprawdzi się jako selekcjoner i mam takie wrażenie, że wybór Nawałki może się prezesowi Bońkowi odbić czkawką…..Jestem przekonany, że gdyby naszą reprezentację prowadził trener  z zagranicy, to było by to lepsze rozwiązanie, wszak ostatni znaczący sukces zanotował Beenhakker, a pamiętamy jakich piłkarzy zrobił z Golańskiego czy Grzegorza Bronowickiego, którzy potrafili zatrzymać, baa nawet ośmieszać samego Cristiano Ronaldo podczas meczu na stadionie Śląskim z Portugalia….No nic, trzeba mieć nadzieję, że coś tam w końcu się ruszy z ta naszą kadrą i może ten Nawałka pokaże, że mylę się co do jego osoby ;-) Oby !!!! ;-)

 

Luki

Wczoraj mogliśmy się emocjonować końcówkami w Premier League i Primera Divsion, choć w przypadku tej drugiej ligi ostatnia kolejka będzie za bodajże 6 dni. Mistrzem Anglii został niestety Manchester City. Piszę „niestety” ponieważ Liverpool, który był drugi jest bliski mojemu sercu, kibicuję mu odkąd grał w tym klubie Jerzy Dudek i jest to jeden z 4 klubów, których jestem wiernym kibicem, bo są jeszcze wspomniana w jednym z wcześniejszych postów Borussia Dortmund, Barcelona, GKS Katowice i właśnie Liverpool ;-) Ale do rzeczy :-P Mistrzem został Man. City i jakoś tak nie do końca jestem przekonany, że na pewno zasłużenie, choć fakt faktem strzelił bodaj 102 czy 103 bramki, przy 101 Liverpoolu, ale zmierzam do tego, że jest to klub zbudowany  dzięki pieniądzom katarskich szejków czyli jak to się powszechnie mówi petrodolary :-P i tylko dzięki temu funkcjonuje na takim poziomie,bo zanim tam pojawili się szejkowie, ten klub był takim powiedziałbym ligowym średniakiem i zdobycie mistrzostwa było  dla nich czymś niemal nie osiągalnym, podobnie jak gra w Lidze Mistrzów. Pamiętamy zresztą doskonale dwumecz City z Groclinem Grodzisk sprzed ponad dekady i tą fantastyczną bramkę Sebastiana Mili na stadionie City, która przyczyniła się do wyeliminowania Anglików z dalszych gier,a wtedy w tym klubie grali mocno już wysłużeni gracze pokroju Seamana, Fowlera czy Mc Manamana. Natomiast wraz z pieniędzmi katarskich szejków pojawili się lepsi piłkarze jak David Silva, Edin Dzeko, Sergio Aguero czy Yaya Toure i od tego czasu maja już drugie mistrzostwo,z tym, że nie idzie to jednak w parze z występami w Lidze Mistrzów, gdyż na razie największy sukces City w tych rozgrywkach to 1/8 finału z tego sezonu. Zobaczymy, jak to będzie tym razem. Szkoda bardzo Liverpoolu i tego meczu z Crystal Palace, gdzie prowadząc 3:0 dali sobie strzelić 3 gole w ostatnie 8 minut meczu :cry: no istna masakra :-? i właśnie to spotkanie w dużej mierze zadecydowało o tytule dla City, gdyż oni potem pokonali Aston Villę 4:0, a wczoraj ograli West Ham 2:0 i zwycięstwo The Reds z Newcastle u siebie 2:1 było takim zwycięstwem na otarcie łez :-( Wracając jeszcze do meczu Liverpoolu z Crystal Palace, to mam nie odparte wrażenie, ze gracze z Londynu zostali przez Manchester City zmotywowani finansowo, aby nie przegrali z Liverpoolem, gdyż swoje cele już osiągnęli utrzymując się już jakiś czas wcześniej. Są to jednak tylko moje domysły 8-) Ktoś mógłby rzec, że zespół, który traci 3 bramki w 8 minut prowadząc 3:0 nie zasługuje na mistrzostwo, jednak nikt bardziej nie zasługiwał na mistrza jak Steven Gerrard i pozostaje miec nadzieję, że może następny sezon to będzie ten mistrzowski, przełomowy :-)  Z kolei w Primera Division mamy bardzo ciekawą sytuację :-) Bo oto wczoraj Real Madryt przegrywa z Celtą Vigo 0:2 i traci szanse na tytuł, natomiast Barcelona i Atletico Madryt remisują swoje mecze, co sprawa, że będziemy mieli taką powiedziałbym rzecz bez precedensu, bo w ostatniej kolejce Barcelona zmierzy się z Atletico Madryt i będzie to mecz o tytuł mistrza Hiszpanii :-P Zapowiada się to wszystko bardzo emocjonująco :-) Może nawet dojść do sytuacji w której każdy z trzech klubów,a więc Real,Barcelona i Atletico zdobędą w tym sezonie po jednym trofeum :-P Stanie się tak wtedy, kiedy mistrzem Hiszpanii zostanie Barcelona, puchar Hiszpanii jak wiemy zdobył już Real, a Ligę Mistrzów wygra Atletico :-P Choć z tego co pamiętam, Atletico zdobyło też superpuchar Hiszpanii, jednak pisząc o tym możliwym podziale trofeów między te 3 hiszpańskie kluby miałem na myśli to, że puchar Hiszpanii, mistrzostwo czy LM to są trofea o większym ciężarze gatunkowym, niż superpuchar Hiszpanii :-P Tak więc bardzo jestem ciekaw, podobnie jak większość kibiców jak to wszystko się rozstrzygnie i na pewno będzie bardzo ciekawie 8-)

 

Luki :-P

Coś wspaniałego !!! Coś niebywałego !! Robert Lewandowski królem strzelców Bundesligi z 20 golami na koncie !! BVB wygrywa dziś na wyjeździe z Herthą Berlin 4:0,a Robert zdobywa 2 bramki, zwłaszcza ładnej urody była ta druga zdobyta z rzutu wolnego :-D Znakomicie się Robert pożegnał z Borussią 8-)  i nie ulega najmniejszej wątpliwości, że będzie go w BVB brakować :-( Udało mu się to,czego nie udało mu się w zeszłym sezonie, kiedy zabrakło mu jednego gola, a także to, czego nie udało się ponad 20 lat temu Jankowi Furtokowi, który zresztą na pewno będzie dumny z tego, że w końcu Polak zdobył koronę króla strzelców Bundesligi 8-) Mnie najbardziej zapadło w pamięć to, co Lewy zrobił w zeszłym sezonie w półfinale Ligi Mistrzów z Realem Madryt, kiedy strzelając te słynne już 4 gole; w pojedynkę wyrzucił królewskich z LM 8-) Został jeszcze finał Pucharu Niemiec bodajże 17 maja i potem następne bramki będzie strzelał już dla Bayernu Monachium. Pozostaje mieć nadzieje, że Lewy równie dużo bramek   będzie strzelał w barwach Bawarczyków,  że będzie tam notował tak samo dobre występy, jak w BVB, no i, że Pep Guardiola czegoś w nim nie popsuje :P Ja osobiście bardzo żałuje,że Lewy odchodzi z Borussii Dortmund, ponieważ od długiego czasu kibicuje temu klubowi i jak już  wyżej wspomniałem będzie go tam na pewno brakować :-( Pozostaje  życzyć mu wszystkiego najlepszego w nowym klubie ;-) Ja zaś mam nadzieję, że BVB zdoła jakoś wypełnić lukę po Robercie i tym samym będzie konkurencyjnym klubem w Niemczech i w całej Europie 8-)

 

król Lewy

Luki 8-)

Tenis

Brak komentarzy

Ajjj i znów się nie udało pokonać Szarapowej :-(  Isia przegrywa 1:6,4:6 :-? Czegoś ewidentnie Agnieszce zabrakło w tym meczu, być może zawiodła koncentracja, albo tez psychika….W ogóle mam takie wrażenie, że w tym całym sztabie Isii przydałby się jakiś psycholog, który pomógłby jej nie wiem jakoś bardziej uwierzyć w siebie, uwierzyć, że może pokonać nawet najbardziej utytułowaną tenisistkę świata, jeśli tylko wzniesie się na wyżyny swoich umiejętności….Kimś takim w sztabie Adama Małysza był jeśli się nie mylę prof. Żołądź i to przynosiło efekty, więc myślę, że powinni się tam nad tym zastanowić. Ogółem pierwszy set w wykonaniu Agi to była można by rzec masakra…W drugim było trochę lepiej,ale jednak to Szarapowa niestety przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, choć trzeba uczciwie przyznać, że w tym secie Aga już powalczyła ;-)  Wydaje mi się, że mimo wszystko dla Agi to był jednak mecz do wygrania, przecież nie tak dawno, bodajże rok czy 2 lata temu ograła Szarapową w turnieju w Miami. Pozostaje mieć nadzieje, że Aga o tej porażce zapomni i pokaże się ze znakomitej strony w nadchodzących turniejach,w  tym w Wielkim Szlemie, bo przecież Isia grać w tenisa potrafi i to na bardzo dobrym poziomie 8-)

 

Luki :-)

Wczoraj byliśmy świadkami istnego pogromu, jaki Legia dokonała na Wiśle Kraków, a mianowicie wygrała na własnym stadionie 5:0…..Szczerze powiedziawszy spodziewałem się czegoś więcej po podopiecznych Franza, choć trzeba uczciwie zauważyć, ze nie mógł grac Głowacki ani Bunoza, którzy nominalnie graja na środku obrony w Wiśle. Tym nie mniej niezbyt ciekawie krakowianie się zaprezentowali najdelikatniej rzecz ujmując, co tez zresztą obrazowały miny Franza podczas meczu, najdobitniej chyba ta po 5-tym golu strzelonym przez Saganowskiego :-D To jest nieprawdopodobny gość, jeśli się nie mylę zdaje się ma 36 czy 37 lat i potrafi jeszcze w tak znakomity sposób zaznaczyć swoja obecność na boisku mimo przecież tylu przejść. w ogóle gra Legii mogla się podobać, niezwykle składne akcje konstruowali. Mnie osobiście najbardziej podobała się chyba ta, kiedy Żyro prostopadle wrzucił piłkę w pole karne,a gola takim szczupakiem zdobył Dossa Junior. Można wiec powiedzieć, ze w lidze Legia wygląda bardzo dobrze, zmierzając już chyba do mistrzostwa, ale pytanie jest takie: czy to wszystko przełoży się na ewentualna walkę o fazę grupowa Ligi Mistrzów?? Na pewno potrzebne są wzmocnienia, zwłaszcza myślę jakiegoś znanego,dobrego napastnika być może pokroju Ljuboi, jeśli nie lepszego…. No cóż ,do końca ligi jeszcze trochę zostało,wiec zobaczymy, czy rzeczywiście to Legia zdobędzie tytuł, bo ja osobiście wolałbym,żeby to był Lech Poznań, ponieważ ma wyższy współczynnik co może w kontekście walki o LM być bardzo pomocne.

 

Luki ;-)

Witam Witam !

Brak komentarzy

Witam serdecznie, jestem Łukasz  ;-)   Interesuję się sportem, zwłaszcza piłką nożną,ale nie tylko. Od wielu lat śledzę różne sportowe wydarzenia i relacje począwszy od igrzysk w Barcelonie w 1992r., kiedy to jako niespełna 7-letni chłopiec oglądałem zmagania Arkadiusza Skrzypaszka i drużyny pięcioboistów, a także  Waldemara Legienia w bojach o złote medale. To były jedyne momenty, jakie tak na prawdę pamiętam z tych igrzysk, choć po drodze zdarzyło mi się zerknąć epizodowo  na igrzyska zimowe w Lillehammer w 1994r. Jednak w takim powiedziałbym całkowitym wymiarze po raz pierwszy miałem okazje śledzić piłkarskie Mistrzostwa Świata w USA, które odbyły się w tym samym roku co wspomniane igrzyska. Od tego momentu śledzę każdą, większą relację ze świata sportu, a zawsze  po takowych relacjach mam taki nawyk by podzielić się  z rodziną czy też przyjaciółmi swoimi przemyśleniami i komentarzami na temat tego, co właśnie zobaczyłem. Dlatego też postanowiłem napisać bloga, by móc tutaj dzielić się z większym gronem odbiorców swoimi spostrzeżeniami na temat bieżących wydarzeń ze świata sportu. Będę starał się sukcesywnie tutaj umieszczać moje komentarze po każdym, takim w miarę ważnym wydarzeniu sportowym z udziałem polskich sportowców, ale nie tylko ;-) Zapraszam więc do mam nadzieję miłej lektury mojego bloga,a także do komentowania ;-)

 

Pozdrawiam Serdecznie

Łuki ;-)